Widząc listy wyróżnianych zawodników w danych ligach, na świecie czy dostającymi miejsce w drużynach roku, mamy wrażenie, że więcej niż forma czysto sportowa liczy się popularność danego piłkarza. Patrząc jednak na listę nominowanych, a w zasadzie jednego nominowanego do nagrody Najlepszego Polskiego Piłkarza 2016 zastanawiamy się, czym kierowali się zawodnicy głosujący na swoich kandydatów. Nam ciężko jest racjonalnie wytłumaczyć, skąd w najlepszej szóstce obecność… Sebastiana Dudka.

Nagroda, a w zasadzie plebiscyt o nazwie Najlepszy Polski Piłkarz przyznawana jest przez Polski Związek Piłkarzy, w tym roku już po raz 10. w historii. Dodatkowo po raz czwarty przyznawana jest nagroda dla piłkarki roku. Na najlepszych polskich zawodników głosują zawodnicy grający na co dzień w Lotto Ekstraklasie, I i II lidze. To oni wybrali finałową szóstkę i to z niej, już po raz szósty z rzędu, wyłoniono i przyznano statuetkę napastnikowi Bayernu Monachium Robertowi Lewandowskiemu.

Ich zdaniem najlepsza szóstka prezentowała się tak (kolejność alfabetyczna):

1. Jakub Błaszczykowski (AC Fiorentina/VfL Wolfsburg)
2. Sebastian Dudek (Zagłębie Sosnowiec)
3. Grzegorz Krychowiak (Sevilla/Paris Saint-Germain)
4. Robert Lewandowski (FC Bayern)
5. Michał Pazdan (Legia Warszawa)
6. Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund)

Obecność naszej eksportowej piątki na pewno nie dziwi, wszak większość z nich rozegrała świetne sezony, a na letnim EURO urośli niemal do miana bohaterów. Niech najlepiej o zeszłorocznym poziomie naszych zawodników świadczy fakt, że do listy nie załapali się chociażby genialny w 2016 roku Kamil Glik czy Arkadiusz Milik. Tym niemniej nie dziwi zwycięstwo Roberta Lewandowskiego. Na liście znajdowało się jednak jedno nazwisko, które bardzo kłuło w oczy i jakoś tak ogólnie do niej nie pasowało.

Sebastian Dudek z Zagłębia Sosnowiec, które zajmuje trzecie miejsce w tabeli I ligi. Czym sobie ten 36-latek zasłużył na obecność w gronie najlepszych polskich piłkarzy 2016 roku? Czy naprawdę w I lidze marnuje nam się tak dobry zawodnik, według niektórych (patrząc na listę nominowanych) lepszy od facetów, stanowiących bardzo silne ogniwa swoich drużyn w Ligue 1, Serie A  czy Bundesligi? Czy naprawdę w tym kraju nie ma lepszego zawodnika od tego, o którym było najgłośniej, kiedy śmiał krytykować publicznie swojego trenera za posadzenie go na ławce, przy okazji wyciągając brudy z szatni? Chyba że to tym zachowaniem przekonał do siebie niezdecydowanych do zagłosowania na niego. I warto dodać, że Sebastian znalazł się na liście najlepszych polskich piłkarzy, ale głosowania na najlepszego gracza I Ligi już nie wygrał.

Oczywiście nie chcemy ujmować Dudkowi wkładu w wyniki Zagłębia, ponieważ jest on dla klubu ważną postacią, ale to nie jest i nie będzie poziom zasługujący na obecność wśród najlepszych.

Mamy początek nowego roku, czyli czas wszelakich podsumowań, rankingów i właśnie plebiscytów. O ile w plebiscycie na polskiego Sportowca Roku drugie miejsce Roberta Lewandowskiego nikogo nie dziwi, o tyle skorzystamy z okazji, by wspomnieć tutaj o niesprawiedliwych naszym zdaniem wynikach międzynarodowych plebiscytów na Piłkarza Roku FIFA oraz wyścigu po Złotą Piłkę. Robert Lewandowski zajął w nich odpowiednio 12. oraz 16. miejsce. Nie uważacie, że nie został wystarczająco doceniony? Końcowy ranking na Piłkarza Roku FIFA wydaje się być w miarę sprawiedliwy – poza TOP3 Roberta wyprzedzili tacy zawodnicy jak Neymar, Luis Suarez, Gareth Bale, Riyad Mahrez, Gianluigi Buffon, Iniesta, Toni Kroos czy Alexis Sanchez. Na upartego możnaby się spierać o to, czy Lewy nie powinien się znaleźć jednak w TOP10, kosztem Mahreza, Buffona albo Sancheza. Bardziej rozczarowują jednak końcowe wyniki plebiscytu Złotej Piłki. Tam przed Polakiem znalazło się aż 15 innych zawodników, i również tutaj jesteśmy w stanie uznać wyższość TOP3 oraz Neymara czy Suareza, ale… górujący nad Lewandowskim Pepe, Vardy, Mahrez czy też bramkarze Buffon i Rui Patricio to chyba jakieś przegięcie. Przykro nam widzieć, że nawet gdy mamy w końcu napastnika z prawdziwego zdarzenia na międzynarodowym poziomie, w najlepszym piłkarskim wieku, to nie zostaje należycie doceniony na arenie międzynarodowej z powodu… no właśnie, czego? Chyba nie chodzi o popularność, bo przecież Mahrez czy Patricio nie są bardziej na świecie znani. Chyba problemem jest fakt, że część głosujących nie traktuje tego plebiscytu poważnie i oddają głosu z tzw. „dupy”.

Ale wróćmy do polskich rankingów najlepszych piłkarzy roku. Poniżej lista sześciu nominowanych polskich piłkarek, znów w kolejności alfabetycznej. Tutaj kontrowersji i dziwnych kandydatur już nie było, a wśród płci pięknej tytuł najlepszej zawodniczy obroniła bramkarka PSG Katarzyna Kiedrzynek.

1. Katarzyna Daleszczyk (Medyk POLOmarket Konin)
2. Nikol Kaletka (Czarni Sosnowiec)
3. Katarzyna Kiedrzynek (Paris Saint-Germain)
4. Monika Koziarska (AZS Wrocław)
5. Ewa Pajor (VfL Wolfsburg)
6. Aleksandra Sikora (Medyk POLOmarket Konin)
7. Agata Tarczyńska (Medyk POLOmarket Konin / VfL Wolfsburg)

Wracając do tytułowego bohatera, to nominację Dudka do szóstki najlepszych polskich zawodników 2016 roku należy uznać chyba za głos poparcia kolegów piłkarza z boiska. Jest to dość niepokojące zjawisko i jawny sygnał, że moda na zwalnianie trenerów przez piłkarzy jeszcze się nie skończyła…