Dusan Kuciak był w naszej lidze gwiazdą – to nie ulega żadnej wątpliwości. Wielokrotnie był wybierany graczem meczu, nie raz i nie dwa ratował punkty swojej drużynie. Wydawało się, że wyjazd na wymarzone Wyspy będzie ukoronowaniem jego kariery, lecz rzeczywistość brutalnie zweryfikowała plany byłego bramkarza Legii Warszawa. Słowak był (i formalnie jest nadal) trzecim bramkarzem „Tygrysów”, a rola zmiennika przypadała mu tylko wówczas, gdy kontuzji nabawił się ktoś z dwójki Allan McGregor – Eldin Jakupović. Status Kuciaka był dla niego samego niezadowalający zarówno w czasie gry Hull na zapleczu Premier League, jak i po awansie do elity. Na ten moment wywalczenie miejsca w podstawowym składzie czerwonej latarni ligi angielskiej graniczy z cudem. Przedłużający się okres rekonwalescencji McGregora sprowokował działaczy do sięgnięcia po Davida Marshala (tak, dokładnie tego samego, którego z bramki Celticu przed laty wygryzł Artur Boruc) i to właśnie on staje między słupkami w zdecydowanej większości spotkań. Były Legionista ostatecznie wystąpił w tylko jednym spotkaniu Pucharu Ligi Angielskiej z Exeter (3:1), mimo że w Anglii jest już od niemal roku.

Frustracji Kuciaka nie ma się co dziwić. Od lat był pierwszym wyborem szkoleniowców, niezależnie od tego, w jakim miejscu występował. W rozmowie ze słowackimi mediami przyznaje, że chciałby zmienić otoczenie i w pierwszej kolejności rozważy oferty z innych angielskich zespołów. 31-latek nie wyklucza jednak, że rozważyłby ofertę z Polski. Czy w naszej Ekstraklasie jest klub, który sprostałby wymaganiom Słowaka i potrzebuje bramkarza z wyższej półki? Naszym zdaniem tak.

Przeprowadźmy krótką analizę. Możemy śmiało założyć, że wychowanek Trencina ma na tyle wyrobioną markę, że nie chciałby zawracać sobie głowy walką o utrzymanie w polskiej lidze. Z tego względu odrzucamy kandydatury Górnika Łęczna i Ruchu Chorzów. W Cracovii i Piaście Kuciak niekoniecznie miałby łatwo. Grzegorz Sandomierski powrócił po kilku latach do dobrej dyspozycji, a Jakub Szmatuła jest jednym z nielicznych, który w porównaniu z poprzednim sezonem trzyma poziom. Innymi słowy: pozycja bramkarza w tych zespołach nie jest tą, która wymaga natychmiastowego wzmocnienia. Śląsk Wrocław pół roku temu ściągnął Lubosa Kamenara, a w kadrze jest też Mariusz Pawełek. Zakładamy, że wygranie z nimi rywalizacji nie stanowiłoby dla Kuciaka problemu, ale dogadanie się w kwestiach finansowych – zdecydowanie tak. Z tego samego powodu, na zakontraktowanie bramkarza „Tygrysów” nie mają co liczyć Arka Gdynia czy Korona Kielce. Wisła Płock udowodniła, że ma na tyle duże możliwości, że może sprowadzać piłkarzy pokroju Dominika Furmana czy Siergieja Kriwca. Z drugiej strony, czy możemy cokolwiek zarzucić Sewerynowi Kiełpinowi? Raczej nie. Wisła Kraków ma na utrzymaniu Łukasza Załuskę, Michała Miśkiewicza i jego imiennika – Buchalika. W tym przypadku wchodzą też kwestie finansowe i kibicowskie – zdecydowanie nie. Przyjmujemy, że z obsadą bramki nie mają kłopotów w Białymstoku (znakomita forma Kelemena), Poznaniu (Burić+Putnocky) czy Gdańsku (chęć promowania Milinkovicia-Savicia). W grę nie wchodzi raczej powrót do Legii, dopóki kontrakty obowiązują Arkadiusza Malarza i Radosława Cierzniaka. Bruk-Bet Termalika Nieciecza nadal jest postrzegany jako specyficzne miejsce pracy i podejrzewamy, że Słowak zwyczajnie nie byłby zainteresowany. Martin Polacek został uznany przez kibiców najlepszym zawodnikiem „Miedziowych” w rundzie jesiennej. Lubinianie mogliby sobie pozwolić na zakontraktowanie golkipera Hull, ale ich polityka transferowa raczej wyklucza tego typu ruch.

Naszym faworytem do sięgnięcia po Kuciaka jest zatem Pogoń Szczecin. Zarówno Dawid Kudła, jak i Jakub Słowik nie są pewnymi punktami zespołu, popełniają sporo błędów i śmiało można ich uznać za najsłabsze ogniwo „Portowców”. Oczywiście można spróbować Adama Frączczaka, który pewnie by sobie poradził, ale kto będzie wtedy strzelał bramki? Jeśli plotki dotyczące Ivana Kelavy nie znajdą urzeczywistnienia, to projekt „Kuciak w Dumie Pomorza” mógłby być dla obu stron bardzo dobrym rozwiązaniem.