Zapowiadał się bardzo obiecująco, lecz okresu spędzonego w naszym kraju nie może zaliczyć do udanych. Jeszcze trzy lata temu kiepsko prezentował się w naszej Ekstraklasie, a dziś lewy pomocnik znów gra w swojej ojczyźnie, jest w życiowej formie i rządzi wśród piłkarzy na jego pozycji.

Tuż po opuszczeniu drużyny „Miedziowych” Johan Bertilsson zadomowił się w Gefle IF i tam wrócił do wielkiej formy. W tym sezonie zagrał w każdym z 30 ligowych meczów, strzelił osiem bramek i zanotował aż 11 asyst, co czyni go najlepszym lewym pomocnikiem w lidze. Niestety świetna dyspozycja Szweda nie uchroniła jego zespołu przed spadkiem. Gefle z dorobkiem 27 punktów zajęło przedostatnie, 15. miejsce, co oznaczało pożegnanie klubu z Allsvenskan.

Nie był to pierwszy spadek w karierze Bertilssona. Wiosną 2014 przeżył podobną sytuację z Zagłębiem Lubin, jednak tu Johan w żaden sposób nie wyróżniał się na tle zespołu i prezentował się wręcz bardzo mizernie. Rozegrał zaledwie siedem spotkań, z czego tylko raz spędził na boisku 90 minut. Nie strzelił żadnego gola, nie był autorem ani jednej asysty. Na dodatek tylko jedno ligowe starcie z jego udziałem zakończyło się zwycięstwem lubinian. Była to 28. kolejka, kiedy to Zagłębie pokonało Wisłę Kraków 3:1. Lubińscy włodarze nie mieli do niego więcej cierpliwości i tuż po zakończeniu rundy rozwiązali z nim kontrakt za porozumieniem stron.

johan-2

Zarząd Zagłębia nie bez powodu wiązał z doświadczonym Skandynawem o wiele większe nadzieje. Szwed przyjechał do Polski jako wicekról strzelców drugiej ligi. W 30 kolejkach Superettan zdobył aż 16 goli, co jak na skrzydłowego jest niebywałym osiągnięciem. Podczas całej swojej kariery, w ponad 200 meczach zaliczył aż 54 trafienia i asystował 33 razy. Mimo niezłych statystyk indywidualnych 28-latek nie może pochwalić się mistrzostwem czy pucharem Szwecji. Niespełna półroczny pobyt w Polsce to jedyny okres kariery, w którym wyjechał poza granice ojczyzny.

Krążą plotki, że byłego piłkarza „Miedziowych” chce pozyskać siódma drużyna poprzedniego sezonu najważniejszej ligi szwedzkiej – Ostersunds. Dla Johana taki transfer z pewnością byłby krokiem w dobrym kierunku. Czy Bertilsson nadal będzie mógł pokazywać się na najwyższym poziomie rozgrywkowym? Czy wciąż będzie imponował skutecznością? Czas pokaże.

źródła zdjęć: zaglebie.com

Piotr Makarewicz