Association de la Jeunesse Auxerroise, czyli krótko mówiąc AJ Auxerre. Klub pochodzący z Dolnej Burgundii, gdzie wielu polskich piłkarzy przeżywało szczyt swojej kariery i osiągało z francuskim klubem duże sukcesy. Największy z nich to zdecydowanie jedyny tytuł mistrzowski, który zdobyli w 1996 roku. Niestety, ostatnie lata dla kibiców „AJA” są chude. Jeszcze w sezonie 2010/11 cieszyli się oni goszczeniem u siebie Ligi Mistrzów, by już w następnym roku opuścić szeregi Ligue 1. Po dzień dzisiejszy zespół występuje w Ligue 2, a w obecnych rozgrywkach spisują się fatalnie, gdyż okupują ostatnie miejsce w tabeli, mając przy tym najgorszą ofensywę w lidze.

Założony 29 grudnia 1905 roku AJ Auxerre obchodził niedawno swoje 110. urodziny. Z tej okazji na początku stycznia 2016 roku odbyło się głosowanie na najlepszą „11” w historii klubu. W podstawowym składzie tej drużyny znalazło się miejsce dla czterech naszych rodaków. Byli to: śp. golkiper Marian Szeja (1980-1985), stoper Paweł Janas (1982-1986), pomocnik Waldemar Matysik (1987-1990) oraz niepodważalnie żywa legenda francuskiego zespołu Andrzej Szarmach, który rozegrał w biało-niebieskich barwach 144 mecze strzelając 94 gole (1980-1985). Kibice nie zapomnieli także o Ireneuszu Jeleniu, strzelającym bramki dla „AJA” w latach 2006-2011. Dla niego znalazło się miejsce w rezerwowej „11”, gdzie znajdują się m.in. Laurent Blanc czy też grający nie tak dawno w Koronie Kielce Olivier Kapo.

jelen

Ireneusz Jeleń w barwach AJ Auxerre

Oprócz wyżej wymienionych nazwisk, które z pewnością zapisały się w kartach historii klubu z Francji, przygodę z Auxerre zaliczyło również kilku innych Polaków. Nie mniej znany od Ireneusza Jelenia jest także Dariusz Dudka. Pamiętacie, kiedy to tym polskim duetem mogliśmy się pochwalić przed Europą i śledzić występy obu naszych zawodników na najwyższym poziomie? Tak było jeszcze sześć lat temu, a przez ten stosunkowo krótki czas piłka nożna w Polsce zrobiła wielki krok w przód. Nieco dawniej, bo jeszcze w XX wieku we francuskiej drużynie grali także Zbigniew Kaczmarek, Tomasz Kłos, Marcin Kuźba, Henryk Wieczorek i Andrzej Zgutczyński.

Na osobny akapit zasługuje historia Kamil Oziemczuka, który w 2006 roku trafił do francuskiego klubu z Górnika Łęczna. Będąc piłkarzem AJ Auxerre Polak doznał najgorszej kontuzji, jaka może przytrafić się piłkarzowi, czyli zerwania więzadeł krzyżowych. Wychowanek klubu z lubelszczyzny wyznał, iż lekarz źle wykonał zabieg i zoperował zawodnikowi… zupełnie zdrową nogę. Operacja musiała zostać powtórzona, co spowodowało znaczne wydłużenie powrotu do zdrowia, nie mówiąc już o powrocie do piłki. Po dwóch latach pomocnik wrócił do kraju i przywdział barwy Motoru Lublin, w którym grał w latach 2008-2010. Następnie udał się do Łęcznej, gdzie występował przez trzy sezony, a w lipcu 2016 roku został piłkarzem… Motoru Lublin.

Jeleń i Dudka byli jak dotąd ostatnimi Polakami goszczącymi w Auxerre. 4 listopada 2016 roku kontrakt z biało-niebieskimi podpisał były reprezentant Polski Ludovic Obraniak. Tym samym francuski piłkarz polskiego pochodzenia wraca po czterech latach do Francji. Przez ten czas zwiedził Niemcy, Turcję i Izrael, ale nigdzie nie potrafił zagrzać miejsca na dłużej. Szalę goryczy przelał miniony sezon w barwach Maccabi Hajfa. Sprawę szerzej opisaliśmy w artykule o farbowanych lisach (kto nie czytał, zapraszamy TUTAJ).

Wygląda więc na to, że powrót do ojczyzny Ludo to jego ostatnia szansa, by jeszcze pograć w piłkę, a przy okazji pomóc zasłużonemu klubowi wydostać się z kryzysu. Jeśli Obraniak nie podoła na poziomie Ligue 2, wówczas nie będzie wątpliwości. Pozostanie mu już tylko spróbowanie swoich sił w Lotto Ekstraklasie. Na przykład w barwach Pogoni Szczecin.

 

Paweł Liszka