Kojarzycie Pawła Hajduczka? Nie?

Pomocnik, który na początku XXI wieku pukał do bram Ekstraklasy w 2005 roku wyjechał do Grecji, którą po dwóch i pół roku zamienił na ukraińską Tawriję Symferopol. Z nią zdobył nawet Puchar Ukrainy w sezonie 2009/10. Po trzech latach na Ukrainie z karierą Hajduczka stało się coś niedobrego. Zaledwie 29-letni piłkarz po pół roku na bezrobociu zatrudnienie znalazł jedynie w Chojniczance Chojnice, ale nie zagrzał tam długo miejsca. Po przesunięciu do rezerw odszedł z klubu do… kazachskiej Astany, a stamtąd do gruzińskiego Sioni. I to w zasadzie koniec „poważnej” piłki w jego wykonaniu – w sezonie 2013/14 pokopał jeszcze dla ŁKS-u Łódź, a ostatni sezon spędził w IV-ligowym LKS-ie Rosanów. I co gorsza – spadł z nim z ligi.